fbpx

W bieganiu jestem od 9 lat, z systematycznością bywało różnie. Bywały lata, że biegałam naprawdę sporo po asfalcie. Zdobyta Korona Półmaratonów Polskich, potem Korona Maratonów Polskich, Maraton w Porto i potem przesiadka na leśne ścieżki i górskie szlaki, a tam Rzeźniczki, Kielecki Bieg Górski raz dwa(albo trzy), dwukrotnie Magurski Ultramaraton. Piękne czasy <3
Przez te wszystkie lata od biegów na 5 km po maratony i ultra na dystansie 68 km i podczas treningów popełniłam masę, naprawdę MASĘ błędów. I chyba jak każdy świeżak, początkujący szukałam wskazówek, porad co i jak. Ale te wszystkie wpisy były niby o wszystkim, a tak naprawdę o niczym. Wypełnione frazami kluczowymi, aby się tylko dobrze pozycjonowało (zboczenie zawodowe, wybaczcie), a tak naprawdę nic nie wnosiło i niczego się nie dowiedziałam. Albo może nie chciałam się dowiedzieć (?). No coś swoje błędy popełniłam i wiele zaobserwowałam wśród innych biegaczy. Przed Wami i zapewene za Wami również wiele błędów. Poniżej dzielę się więc listą najczęstszych błędów, które według moich wieloletnich obserwacji najczęściej popełniają początkujący (ale nie tylko oni!) biegacze. Może Was to ustrzeże przez popełnieniem ich osobiście. Miłego czytania!

 

Błędy początkujących amatorów biegania

 

 1. Za szybko, za mocno i za długo

– żadna z tych opcji nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli wydaje Ci się, że przy pierwszym bieganiu w życiu możesz osiągać tempo 4:10 min/km i biec tak przez 10 km bez zadyszki to dobrze myślisz, wydaje Ci się. Albo jesteś cholernie utalentowany lub to będzie tylko jednorazowy incydent. Nie czarujmy się, pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Trzeba trenować.

2. Im nowszy i bardziej zaawansowany sprzęt tym lepsze efekty

– no nie, kadencja, próg mleczanowy, strefy tlenowa i beztlenowa, na nic Ci to jeśli nie biegasz regularnie i nie wspomagasz biegania innymi treningami ogólnorozwojowymi.

3. Samo biegane wystarczy

– jak wyżej, wielu początkujących (ale i tez tych doświadczonych) biegaczy myśli, że samo bieganie wystarczy- to kolejny błąd. Ciało musi mieć wiele innych bodźców aby móc się rozwijać i stawać się silniejsze. Samo bieganie jedynie może doprowadzić do kontuzji (jestem tego najlepszym przykłądem, niestety…). Całe ciało wymaga treningów ogólnorozwojowych, wzmacnianie pleców, mięśni brzucha, ramion, karku, to wszystko pozwoli na bezpieczne, progresywne bieganie bez kontuzji!

4. Za mocno ściśnięty zegarek

– myśli, że jak krew przestanie docierać do opuszków palców to pomiar z nadgarstka będzie dokładniejszy. Nie, to tak nie działa, sorry. Nie będzie. W dodatku pomiar z nadgarstka jest taki se więc nie spinaj się tak. Ręka jest ważniejsza!

5. Statystyki są najważniejsze!

– może dla zawodowców lub na bardziej zaawansowanym poziomie biegania, ale jeśli zaczynasz to nie mają one większego znaczenia. W zasadzie w ogóle go nie mają. Najpierw zacznij biegać, potem biegaj regularnie. Daj sobie czas, a jeśli uznasz, że potrzebujesz więcej i oczekujesz więcej wtedy statystyki Twoich dokonań będą ważne i warte rozpatrywania.

6. Niewygodne buty do biegania

Buty za 800 zł!- nie zawsze cena idzie z jakością i wygodą. Najważniejsze to wybierać buty WYGODNE! Chyba, że masz jakąś paskudną wadę postawy i musisz mieć specjalne obuwie to pogadaj z kompetentną osobą w tej dziedzinie. Nie zawsze te najnowsze, najbardziej designerskie i najdroższe buty będą dla Ciebie strzałem w dziesiątkę. Czasem nie będą nawet strzałem w kierunku tarczy…. Na początku mojej przygody z bieganiem kupiłam buty, które doprowadziły mnie do kontuzji, a miały biegać same…. Mówię Ci: NIE WARTO! Reklamy, influancer marketing, po coś jest, ale rzetelne porady coraz trudniej przesiać przez masę postów sponsorowanych. A na samym końcu i tak najważniejsze będą Twoje odczucia. U kogoś mogą się sprawdzić Salomony, a u innych Inov-8, w dodatku model modelowi nierówny, temat rzeka…. Rozsądek i wygoda przede wszystkim.

7. Źle dobrane ubrania

Najnowsze kolekcje sportowych ubrań- to jest to! Kurtka z membraną za 1000 zł, w której po 5 km spocisz się jak świnia, koszulka i spodenki z najnowszej kolekcji sławnego biegacza za 500 zł, majtki ze złotem i skarpetki z wi-fi za 230 zł…. Daj spój, przecież nawet jeszcze nie wiesz czy Ci się to całe bieganie spodoba. Spokojnie kupisz sporo tańsze, a niewiele odbiegające jakością (albo i wcale) ubrania do biegania w znanych sieciówkach. Na początek najważniejsza jest i znów to powtórzę WYGODA! Np. W Decathlonie z powodzeniem znajdziecie swój pakiet startowy do biegania, a nie spłukanie się doszczętnie jeszcze przed pierwszym przebiegniętym kilometrem.

8. Nieodpowiednio dopasowane ubranie do pogody

Ubierz się ciepło- no niestety, nie jeden biegacz przyzna mi, że też popełnił ten błąd. Na zewnątrz 15 stopni, lekko siąpi deszcz, wiatru brak- wypadałoby założyć koszulkę do biegania, bluzę i może jeszcze kurtę przeciwdeszczową bo zmoknę i jeszcze się przeziębię. Może jeszcze jakąś wełnianą czapkę i komin chociaż na szyję, żeby mnie nie przewiało. Na spacer strój akurat. Ale po dwóch kilometrach biegu w takim ubraniu czujesz się jak w saunie, pocisz się z każdej części ciała. Robi Ci nie słabo i masz ochotę zerwać z siebie wszystkie warstwy, nawet komin Ci przeszkadza! Teraz sprzedam Ci (pro bono) złota radę, którą kieruję się od kilku lat i zdecydowanie ułatwiła mi życie w bieganiu. Pamiętaj aby przed wyjściem na trening sprawdzić temperaturę na zewnątrz i dodać do niej ok. 10 stopni. Przykładowo jeśli na zewnątrz jest 15 stopni to traktuj temperaturę na dworze jakby było 25 stopni. Ludzkie ciało podczas wysiłki nagrzewa się, więc zawsze ubieraj się tak jakby było o te 10 stopni więcej na zewnątrz. Uratujesz się przed przegrzaniem. Oczywiście są tez skrajne przypadki, które rozpatrujemy indywidualnie jak temperatura zbyt wysoka, np. ok 40 stopni na zewnątrz lub zbyt niska jak -20, a także inaczej jest kiedy wieje porywisty zimny lub gorący wiatr. Natomiast wiedza o tych +10 stopniach to potężna wiedza! Pamiętaj o tym, że odczuwalna temperatura w biegu jest zawsze wyższa o te +/- 10 stopni. To naprawdę sporo, dlatego będziesz mógł zaobserwować podczas swoich wczesnowiosennych treningów zdziwienie na twarzach mijanych pieszych ogaconych w wełniane swetry i kurtki kiedy Ty będziesz pomiatał w koszulce z krótkim rękawkiem. Takie życie.

9. Suple, witaminy, keratyna!

– łooo matko, wiem wiem, te wszystkie algorytmy, które Was śledzą w social mediach i z każdej strony krzyczą „kup białaczko, kup keratynę, tutaj Izo- KONIECZNIE! MUSISZ! BO KONTUZJA! WYJAŁOWIENIE!- powiem Ci tak, nie musisz. Na początku biegania jeśli zaczniesz rozsądnie (może być różnie, wiem) i jeśli jesteś dobrego zdrowia, a twoja dieta jest w miarę zbilansowana to Twój organizm nie będzie potrzebował dodatkowego wzmocnienia w postaci białka, keratyny, l-karnityny, bcaa i mogłabym wymieniać jeszcze dużo więcej bo firmy sprzedające takie suplementy są w stanie wcisnąć Ci wszystko i wmówić, że tego potrzebujesz. Zaznaczam, na początku naprawdę dasz radę bez, ale to może się zmienić kiedy zaczniesz biegać naprawdę dużo i będziesz trenować intensywnie. Na sam początek powstrzymaj się od szału zakupów w tym obszarze. Oczywiście zrobisz jak zechcesz, ale to tylko strata hajsów i nic poza tym.

10. „Pojedz sobie dobrze przed tym bieganiem. Może schabowego zjedz”

– oh noooo!- (najgorzej!)- jeden z największych błędów wśród początkujących, ale po raz kolejny się powtórzę, nie tylko wśród początkujących. Jak dziś pamiętam mój pierwszy Wroław Półmaraton gdzie na 4 godziny przed biegiem zjadłam smażony na patelni schab. Odbijało mi się nim jeszcze kilka następnego dnia, fuj! Wielu doświadczonych biegaczy czasem zostaje zamroczonych nie wiem czym i najada się ciężkostrawnych rzeczy tuż przed treningiem/startem. Najlepiej przed wyjściem na bieganie (nie ważne, czy Twoje pierwsze czy kolejne) nie jedz ciężkostrawnych rzeczy, typu smażone mięcho wieprzowe, gazowany napój, duża ilość mleka itp. Chlupanie w żołądku nie jest przyjemne, a odbijanie się tym co zjadłeś przed kilkoma chwilami do najprzyjemniejszych doznań nie należy. Co ważne, nie jedz nic dużego na 2-3h przed zaplanowanym treningiem. Znam wiele osób, które zaniechały biegania w ogóle po nieprzyjemnych dolegliwościach właśnie w trakcie biegania po zjedzeniu zbyt dużej/ciężkostrawnej porcji. NIestety skutecznie ich to odwiodło od dalszych prób biegowych. A szkoda.

11. Za dużo wody

Wypij dużo wody- to też nie jest najlepszy pomysł przed samym bieganiem. Tak jak wyżej, chlupanie w żołądku to nic przyjemnego do tego możesz nabawić się kolki, a to okropne ustrojstwo, które może już na starcie zniweczyć Twój trud i zmusić Cię do przerwania biegu. Lepiej pij mniej, a częściej, a przed samym bieganiem weź dwa/ trzy łyki wody dla orzeźwienia. Jeśli wybierasz się na dłuższy bieg weź wodę ze sobą, abyś mógł w trakcie zaczerpnąć łyczka, jeśli natomiast nie będzie to długi trening, a na dworze nie ma upału to daruj sobie dźwiganie dodatkowego ciężaru jakim jest butelka z wodą. 5 km bieg w dni kiedy nie ma upałów spokojnie przeżyjesz 😉 .

12. Brak rozgrzewki

Rozgrzej się!- nawet 5 min wygibasów, rozgrzania stawów zarówno nóg jak i rąk, pomachanie szkitkami w prawo- lewo, do przodu- do tyłu, kilka podskoków jest lepsze od żadnej rozgrzewki. Serio, to jest naprawdę bardzo ważne. Tym bardziej jeśli większość Twojego dnia spędzasz w pozycji siedzącej, czy to w pracy czy w szkole Twoje ciało jest niesamowicie pospinane i nic gorszego nie może być dla niego jak nagle zmusić je do tak gwałtownej aktywności fizycznej. Przygotuj je na to, że teraz będzie biegło przez kilka kilometrów! Odwdzięczy Ci się zdrowiem i komfortem fizycznym.

13. Brak rozciągania

Rozciągnij się!- rozciąganie jest naprawdę kluczowym elementem biegania. Tak jak mycie zębów po jedzeniu tak rozciąganie powinno wejść Ci w krew po każdej aktywności. Chyba, że przebiegniesz 100 km, to chwilowo możesz sobie darować rozciąganie, struktury mieścionqe są wówczas bardziej narażone na kontuzje po tak ekstremalnym wysiłku. Ale to inna bajka! Rozciągnij delikatnie łydki, przypiszczelowe, dwugłowy, czworogłowym, pośladki, ręce i plecy. Nie będę opisywać szczegółowo ćwiczeń na rozciąganie, są ich tysiące na YouTube, a tym bardziej, że każdy specjalista, Fizjo, trener czy biegacz ma swoje sprawdzone ćwiczenia i zdanie na ten temat. Co specjalista to inna technika.

To tylko 13 błędów początkujących biegaczy, które według mojej subiektywnej opinii i spostrzeżen są najcześciej popełniane.
Jaka jest Twoja opinia na ten temat? Może znasz błędy, które warto dodać do tej listy aby pomóc początkującym biegaczom w ich uniknięciu? Daj znać, chętnie uzupełnię ją o nowe pozycje!
A może sam popełniłeś, któryś z tych błędów, albo wszystkie? 🙂 Podziel się w komentarzu Twoim doświadczeniem, które na pewno będzie bezcennym źródłem wiedzy, dla osób ktore dopiero zaczynają przygodę z bieganiem.
Dzięki!